A jako z płaskiej wieloryba głowy

W niebo srebrzyste tryskają fontanny,

Tak spod okrętu młyńskim bita kołem

Wytryska piana, a dym leci czołem.

2.

Jeszcze nie rzucę porównania, chyba

Słów mi zabraknie. Ogień wre zamknięty

W drewniano-smolnym łonie wieloryba,

A jako niegdyś płynął Jonasz160 święty,

W łonie okrętu bez desek i miedzi,