Może też słabość; bo prędko rękoma
Wziął się za serce i na dwóch lokai
Głośno zawołał nazwiskami dwoma;
Bo skoro tylko jeden się narai,
Zaraz poeta na drugiego krzyczy,
Aby wiedziano, że dwóch w służbie liczy.
8.
Wielki poeto! Jako między skały
Rzucony Tytan167, tak ty w puchowniczki
Strącon słabością; a twój surdut biały