Wyjechał z Zante na barce trytonów203;
Na głowie swojej miał pomięty kastor204,
Surdut na plecach, parę pantalonów.
Nie epopeją pisząc, nie idyllią,
Powiem, że to był metr205 hotelu „Giglio”.
2.
Stanął i zaczął trwożyć: „O! nie płyńcie
Na greckie brzegi — w Patras206 kwarantana!
Lepiej do mego hotelu zawińcie,
Oberża moja podróżnikom znana!