Gdy nocne świerszcze i koniki w trawach

Zaczną piosenkę nocy, a pies stary

Łapą drzwi chaty zawartej otworzy,

Przyjdzie i u nóg pana się położy.

9.

I myśleć wtenczas! O fale! O fale!

Szumcie wy głucho pod okrętu łonem!

Patrzę na gwiazdy i cygaro palę

I nieraz wielkim rozpaczy pokłonem

Biję przed Bogiem, gdy z chmurnych obsłonic