I wielu innych. Ty, co w kościół wierzysz

Jak oni, bijąc go — do nich należysz.

Od czasu jako zaprzestał soborów

I gwałt uczynił duchowi w tej przerwie,

Sobory były ze słońc i kolorów,

Tam gdzie najczęściej przy męczeńskim ścierwie,

Pod szubienicą, z kruków i upiorów

Była girlanda. Teraz wiatr się zerwie,

Który kolumny kościoła okręci —

Te wszystkie, których nie podparli święci —