Serca wszystkie jak lampy zagorą,

Jak miesiące zabłyszczą nasze biedne chodaki,

Jak w pioruny nas łachmany ubiorą.

I polecą zwiastować w Polszcze niebieskie ptaki,

Że idziemy jak chłopki z kijami:

A żelazni rycerze i brązowe rumaki,

Nim zobaczą — już pierzchną przed nami.

Prędzejże, Panie Boże, Twym ognistym ramieniem

Łam, a przemoż cielesne opory!

Niechaj róża zakwitnie połączona z kamieniem,