Rzucił kontusza rękawy

I do anielskiego choru322

Na srebrne łabędzie stawy,

Gdzie przy harfach grają dusze,

Zaciągnął. Może toż ona,

Jako listek w zawierusze

Z ziemi lekko podniesiona

Duchową z rodzeństwem współką323,

Jak w jesieni listek klonu,

Co się wydaje jaskółką,