Panicz żywcem pogrzebany.
Do Regimentarza, który rękę podnosi do bicia.
Tak; niechaj mię pan uderzy...
Cóż ja winien...? Chłopstwo męczy panicza.
REGIMENTARZ
Tego chłopa weźcie z mego oblicza,
Bo mię jego twarz czarna przestrasza...
Hura, pany! do pałasza!
W mojem326 dziecku ratować skrę duszy.