Ciałami własnych rodziców

Na stepach powypasane;

W upiory, co od księżyców

Wziąwszy gust do krwi czerwonej,

Częściej spowinowaconej365

Pragną, niż obcą się mażą.

Gdy cię te wszystkie przerażą

Monstra, chodzące w purpurze,

Czyniące przeciw naturze,

By własnej dogodzić strawie,