Bom go już zastawszy trupem,

W martwe czoło ucałował

I przyrzekłem, że kruków go łupem

Nie zostawię i beze402 mszy żałobnych,

Ale go do dziatek drobnych

Przybliżę... i niech uśpiony

Położy się obok żony

I u nóg staruszki matki...

A waść jemu przynieś kwiatki,

Ciche kwiatki narcysowe