A są, to ich karty i kieliszek,

Już nie szabla z ogniami złotymi,

Nie koń bawi, harcujący przed szykiem.

Jak mi drogi ten święty Franciszek

Całuje sygnet.

Na pierścieniu dziadowskim8 z krwawnikiem9,

Tak mi drogie serduszko w tym starcu!

Biały starzec — biały — jak kot w marcu,

A tak jeszcze ognisty...! Cóż pisze?

LEON