I śmiała się często młodzież,

Żem szedł na drewnianej szczudle

I często, stary, utykał.

Niechże teraz mię obaczy,

Czy mi dobrze noga służy,

Czy prosto do Boga wiedzie

I prędko tam zaprowadzi.

„Adiutanty me, fircyki,

Że byli na zdrowych nogach,

Toteż usłużyli sobie