Ale się do śmierci bronię

I kogo mogę, zabiję,

I krew dam — a nie dam szpady...”

To rzekł jenerał Sowiński,

Starzec o drewnianej nodze,

I szpadą się jako fechmistrz5

Opędzał przed bagnetami;

Aż go jeden żołnierz stary

Uderzył w piersi i przebił...

Opartego na ołtarzu