Złotym aniołem w ojczyźnie na straży:

To chyba w końcu na takich aniołów

Wróg będzie piorun miał w ręku — nie ołów.

III

Jeśli pod tobą wolny koń stepowy,

Omijaj zamek ten i te parowy;

Niech cię nie wabi ten na zamku czole

Napis, co błyska od słońca na pole:

Bo to jest kłamstwo marmurów ohydne,

Złotem pisane i z daleka widne.