Jakie w tym rodzie serca! jakie ręce!

Mówią — że ojciec graf w turmę zamknięty

Umarł przed sądem — a drudzy, że ścięty;

Lecz takiej rzeczy myśl nie wierzy sama:

Na takim wielkim rodzie taka plama!

Tak wielka szyja złamana nad gminem!

Lecz ojcu nie mieć litości nad synem!

Ale zabójców nasłać na synowę

I za pieniądze móc odkupić głowę!

Gdy nieraz ołów ludzki się zagłębia