Kwiatem zroszony,

Ciągnie się smutny na sforze.

Wysłać strzelców na rozdroże,

Gdzie się kończy ta dolina;

Tam Kozacy wielkim kołem

Stójcie cicho — a drużyna

Niech tam idzie drogą, dołem,

Niechaj tonie w trawy, zioła — —

W tej dolinie sumak leży.

Gdy starszy strzelec zawoła,