Pieśń szkrabisty

Może byłeś kiedyś na wyprowadzeniu mysich zwłok?

Gdy smutku proforma gipsowa wydłuża siwe pyszczki,

jakby to było w kinie i wszyscy myślą o tym,

co kto mógł mieć, a nie miał. Złowrogi w cylindrze botanik

nad źródłem się pochyla1, pyszni się storczyk we wiadrze,

i mieczyk, i maczek, i lilia.

Nie krwawić ci teraz, serce, a raźno popindalać,

gdy przyszłość się mości w słoiku i jeszcze czas jakiś puchnie,

a smutek przychodzi od razu tak wielki i tak stary,