tę pewność, że tak, i nieważne, kto mi go przysłał. Niech to pozostanie naszą

tajemnicą, małym misterium. Bo przecież gdyby nawet to była, powiedzmy —

perfumeria — to miłość jest już dziś udowodniona.

Rzadko spotyka się w życiu dowody miłości, brak na ogół twierdzeń o niej, brak

dobrych założeń i definicji. Miłość właściwie nigdy nie jest stwierdzona, określona

i zasadna, nawet w sentencjach stanu cywilnego.

Podobnie jest z łaską i niełaską losu. Czasem trafia się jej kuriozalny znak

niezwykłe znalezisko w kieszeni, w trawie lub na chodniku. Coś tak tandetnego

jak niebieskie oczko z rumieniem opalu — różowawość perląca się w błękicie albo

jeszcze gorzej: irytujący napis na śniegu z czułym błędem ortograficznym,