Walentynki to święto jak święto, komercja taka sama jak podczas Bożego

Narodzenia czy Wielkanocy. Tam ozdoby choinkowe od Chińczyków, tutaj

kiczowate serduszka. Jeżeli nie podoba Ci się to święto, to po prostu go nie

obchodź, nie kupuj pierdoł, raz zamiast radia zapuść sobie jakąś płytę

i przeżyjesz... Nie przepada się za walentynkami, gdy nie ma się zbytniego

powodu do świętowania. Ale nikt nie ma zamiaru narzucać swojego sposobu

myślenia i jeżeli komuś podobają się Walentynki — to niech je świętuje i się cieszy!

Nie ma co wyzywać kogoś takiego od pustaka czy konsumenta komerchy. Bo tak

naprawdę to wszyscy jesteśmy konsumentami, nie tylko w święta, ale i na co dzień.

W święta możemy jednak od czasu do czasu od komercji konsumpcji odpocząć