stopniowo nabrał uniwersalnego wymiaru.
O ironio głównego nurtu, która stale deklamujesz z patosem idee
„zróżnicowania”, a nic się nie zmienia, nie odchodzi od swej centryczności!
Jednak już czas na zmiany. Piękne — czas na zmiany, jakaś alternatywa
dla klasycznego modelu rozpieszczania. Drażnienie dręczycieli,
zamęczanie ich zamiast swatania, jak to robią tradycjonaliści.
Jak dawniej piękne dziewice ostre, by dostać co chciały
rozumieć i dręczyć, stworzyć nieosiągalne i nieprzemijające,
nieśmiertelne najwyższej próby — to najlepsza kombinacja
z najwyższej półki i trudno dostępnej. Pożądana atrakcja w jednym./