więc jedyną moją nadzieją pozostawał Kierownik Domu Studenckiego, który

w sprawach spornych ma decydujący głos.

Udałam się do Kierownika, który stwierdził, że Regulamin Sali Bankietowej

obowiązuje także jego i nie może go łamać, a ze Sprzętu znajdującego się

w spisie dla mieszkańców DS wolno korzystać jedynie na terenie Sali Bankietowej

i po dokonaniu zapisu na listę osób korzystających ze Sprzętu. Nie pomogła

argumentacja, że osoby nieproszone wtargnęły na imprezę zorganizowaną nie

pozostawiając dowodów tożsamości na portierni. Portiernia bowiem

nie potwierdziła tego faktu. Padło więc podejrzenie, iż to ja złamałam Regulamin

Sali Bankietowej i przywłaszczyłam sobie Sprzęt, a także zabawiałam się