którego intencje wydają się nieodgadnione.

Ale czy obcy będzie w stanie zaufać kobiecie i uwierzyć jej, że nie jest wiedźmą

i nie ukształtuje uczuć wbrew jego woli? Czy uda mu się pokonać duchy

przeszłości i zaufać tej, którą pokocha? Nawet, jeśli porzuci ona dla niego

wszystkie skrupuły i zaufa, choć nigdy zaufać nie chciała, gdyż zawsze

bała się uwierzyć mężczyźnie, który wyznaje miłość po tygodniu.

Zagubiona pyta na łamach: „Czy jeszcze mogę zaufać urodziwemu mężczyźnie?”

Lęka się jednak wyjść poza skorupę. Bez przyczyny bym się nie martwiła.

Każdy spacer daje nadzieję na iskierkę poznania wartościowego mężczyzny.

A najważniejsza jest dusza i charakter człowieka. Ale jak znów zaufać kobiecie?