62. monizm (filoz.) — kierunek filozoficzny uznający (w przeciwieństwie do dualizmu), że natura całej rzeczywistości jest jednorodna, istnieje tylko jeden byt, który dopiero sztucznie można dzielić na wiele innych. [przypis edytorski]

63. niemal z dnia na dzień powstało mnóstwo tajnych świątyń tego kultu — Zob. w papierach Povondry pornograficzną broszurkę, która podobno została przedrukowana z policyjnych raportów w B***. Informacji zawartych w tym „prywatnym egzemplarzu, wydanym dla celów naukowych” nie można w przyzwoitej książce cytować. Przytaczamy tylko niektóre szczegóły:

„Świątynia kultu Salamander, znajdująca się na ulicy ***, pod numerem ***, skrywa w swym wnętrzu duży basen, wyłożony ciemnoczerwonym marmurem. Woda w basenie jest perfumowana wonnymi esencjami, ogrzewana i iluminowana od spodu ciągle zmieniającymi się kolorowymi światłami; poza tym w świątyni panuje ciemność. Przy śpiewie litanii Płazów wchodzą do tęczowego basenu po marmurowych stopniach niczym nieprzyodziani wierzący — z jednej strony mężczyźni, z drugiej kobiety, na ogół z wyższych sfer. Wspomnijmy choćby baronową M., aktora filmowego S., ambasadora D. i wiele innych znacznych osobistości. Nagle niebieski reflektor rozświetla ogromną marmurową skałę, wystającą z wody, na której leży i ciężko oddycha wielki, stary, czarny Płaz, zwany Mistrzem Salamandrem. Po chwili milczenia Mistrz zaczyna mówić. Wzywa wierzących, żeby w pełni i z całej duszy oddali się następującym obrzędom tańca Płazów i uczcili Wielkiego Salamandra. Po czym wstaje i zaczyna kołysać się i kręcić górną połową ciała. Wówczas wierzący płci męskiej także zaczynają szaleńczo, coraz szybciej kołysać się i kręcić, ponoć po to, żeby wytworzyło się Środowisko Seksualne. Tymczasem Salamandry wydają z siebie ostre »ts-ts-ts« i skrzekliwe odgłosy. Potem pod wodą gaśnie jedno światło za drugim i rozpętuje się ogólna orgia”.

Nie możemy wprawdzie ręczyć za ten opis, ale pewne jest, że we wszystkich większych miastach Europy policja z jednej strony ostro prześladowała te sekty, z drugiej zaś miała mnóstwo pracy z tłumieniem ogromnych społecznych skandali z tym związanych. Sądzimy jednak, że kult Wielkiego Salamandra był wprawdzie niezwykle popularny, ale widowiskowość jego oprawy na ogół nie była taka bajkowa, a w biedniejszych warstwach w ogóle jej nie było.

64. chrześcijańskie sekty, które próbowały ochrzcić Płazy, powołując się na słowa Pisma: „Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody”. W tym kontekście po raz pierwszy wypowiedziano, że Płazy są jakby narodem — także wspomniana już katolicka modlitwa w intencji Płazów nazwana była Dei creatura de gente Molche: „Boże stworzenia narodu Płazów”. [przypis autorski]

65. oświadczenie Międzynarodówki Komunistycznej, podpisane przez towarzysza Molokowa i skierowane „do wszystkich uciskanych i rewolucyjnych Płazów całego świata” — Oświadczenie, zachowane w papierach Povondry, brzmiało:

Towarzysze Płazy!

Ustrój kapitalistyczny znalazł sobie ostatnią ofiarę. Gdy jego tyrania zaczęła się definitywnie rozbijać o rewolucyjny rozmach klasowo uświadomionego proletariatu, zgniły kapitalizm zaprzągł na swe usługi was, Robotnicy Morza, zniewolił was duchowo swą burżuazyjną cywilizacją, podporządkował was swym klasowym prawom, pozbawił was jakiejkolwiek swobody i uczynił wszystko, aby was móc bezkarnie i brutalnie wykorzystywać

(14 wersów usunięto)

Pracujące Płazy! Nadchodzi chwila, gdy zaczniecie uświadamiać sobie cały ciężar niewolnictwa, w którym żyjecie