Alquist, halo, panie Alquist! Niech pan przyjdzie tu, na górę! — Co? — Nie, proszę przyjść właśnie tak, jak pan stoi. Tak panu do twarzy w tym stroju murarza! Prędko!
zamyka okno i staje przed lustrem
Dlaczego mi nie dał? Mnie?
nachyla się w stronę lustra
Dlaczego, dlaczego nie? Słyszysz? Co ty za to możesz?
prostuje się
Ach, jaki lęk mnie ściska!
Wychodzi Alquistowi naprzeciw.
Pauza.