Mania wychodzi. HELENA chwyta za telefon i mówi
Halo — proszę z doktorem Gallem. — Dzień dobry, panie doktorze. — Bardzo proszę — — Proszę, niech pan prędko przyjdzie do mnie. — Tak, zaraz. Przyjdzie pan?
Odkłada słuchawkę.
MANIA
przez otwarte drzwi
Już lezie. Spotulniał.
Wychodzi.
Wchodzi robot Radius i staje w drzwiach.
HELENA
Radiusie, biedaku, i ciebie to dosięgło? Nie mogłeś się przemóc? Widzisz, teraz poślą cię pod zgniatarkę! — Nie chcesz mówić? — Posłuchaj, Radiusie, jesteś lepszy od innych; pan doktor Gall zadał sobie tyle pracy, żeby stworzyć ciebie inaczej! —