HELENA

Wszystko jedno. Radiusa nie damy.

DR GALL

cicho

Ostrzegam.

HELENA

Dziś jest mój jubileusz, panie Gall; spróbujmy zrobić amnestię. — Radiusie, odejdź!

DR GALL

Chwileczkę!

Obraca Radiusa w stronę okna, przysłania i odsłania mu ręką oczy, śledząc odruchy źrenic.