I czasem tak sobie myślę: gdybyś się ocknęła, Heleno, choć na chwilę, ach, jakże zakrzyknęłabyś z goryczy! Może nawet zabiłabyś mnie, którym cię stworzył; może swą wiotką ręką cisnęłabyś kamień prosto w te maszyny, co rodzą roboty i zabijają kobiecość, nieszczęsna Heleno!
HELENA
Nieszczęsna Heleno!
DR GALL
Co się dziwić? Jest do niczego.
Pauza.
HELENA
Panie doktorze —
DR GALL
Tak?