DR GALL
Cha, cha, pani Heleno, to była ostatnia karta, jaką mieliśmy w ręku. Ani przez moment nie bałem się, że roboty wygrają. Gdzieżby miały — z nami, ludźmi?
ALQUIST
Pani Heleno, tak pani pobladła.
HELENA
Czemu mi nic nie powiedzieliście!
HALLEMEIER
przy oknie
Jedenasta trzydzieści. „Amelia” opuszcza kotwice.