Ach, Prymusie, zostaw ten paskudny sekret życia! Co ci po jakimś sekrecie? Chodź tu i popatrz, szybko!
PRYMUS
podchodzi za nią do okna
Co tam masz?
HELENA
Słyszysz? Ptaki śpiewają. Ach, Prymusie, tak bym chciała być ptakiem!
PRYMUS
Czym?
HELENA
Nie wiem, Prymusie. Tak mi jakoś dziwnie, sama nie wiem, co to: chodzę jak odurzona, całkiem bez głowy, boli mnie ciało, serce, wszystko mnie boli — Co to się ze mną stało, ach, nie mam pojęcia! Prymusie, ja chyba muszę umrzeć!