PRYMUS

łapie ciężki tłuczek od moździerza

Jeden ruch, a rozwalę ci głowę!

ALQUIST

No to rozwal! Rozwal! Co poczną potem roboty?

PRYMUS

pada na kolana

Panie, weź mnie! Zrobiono mnie tak samo jak ją, ten sam materiał, tego samego dnia! Weź moje życie, panie!

rozchełstuje bluzę

Tutaj tnij, tu!