tyłem, w drzwiach

Maniu, chodź, zapnij mnie!

MANIA

No zara, zara. A co to, paniusia już na nogach?

Zapina Helenie suknię.

Chryste Panie, toż to istna dzicz!

HELENA

Kto?

MANIA

Niech siedzi prosto. Jak chce się wiercić, to niech się wierci, ale ja jej zapinała nie będę.