Coś porachował za balsam i maście,
I za spirytus, i za perz,
I to więc mi przyślijcie też.
Tym się wszelako nie trap, Ojcze drogi,
Bom już i ręce wygoił, i nogi
I na kolegia co dzień znów
Chodzę, jak kiedy byłem zdrów.
Dzisiaj mi tylko z żołądkiem najgorzej.
Mówią mi na to tutejsi doktorzy,
Iż skutkiem wielkiej pracy mej