Co czyniąc, zacny pan ów miał na względzie,
Że krótsza sprawa i jaśniejsza będzie,
Gdy nie dość pewnym mogło być,
Czy każdy chwyci wątku nić.
Tak tu więc przyszedł moment właśnie praw132
Gdy, czytelniku nazbyt już ciekawy,
Poznasz nareszcie papier ten,
Który ci może odjął sen.
Stała w nim najpierw godność profesora
Jak wół, a przy niej, choć to nie obora,