Lecz któż, na szczęście mego Hieronima,

Młodości wspomnień na dnie duszy nie ma?

Komu nie pachnie luby kwiat

Akademickich, pięknych lat?

Więc i Wielebni, zwiesiwszy swe głowy,

Czynić musieli rachunek jakowy,

Bo po milczeniu małym tem,

Chrząknąwszy, przeszli wprost ad rem135.

Pierwszy Inspektor uczynił początek.

Kichnął — miał katar już lat cos dziesiątek —