A iż w świętego Apollina4 darze

Mam kunszt składania wierszyków po parze,

Więc zamiast prozy, jak mógłbym,

Wybrałem raczej piękny rym.

Nie zawsze wprawdzie wiersz mój stoi w rzędzie,

I stać też z miarą tu i z wagą będzie,

Lecz niech zawczasu każdy wie,

Że się to luźny burlesk5 zwie.

Wszak z rodu jeszcze od Hans-Sachsa6 szewca —

Praszczura7 mego — jestem sobie piewca,