Na to Hieronim: «Każde twoje słowo

Pięknie maluje mi kondycję nową

I coraz więcej gustu mam

W takim teatrum grywać sam.»

Słysząc to, panna za rękę go wiodła

Do dyrektora, co sam czyścił siodła,

Bo, jak wypadło w jednej z ról,

W orszaku wjeżdżać miał jak król.

Tu, prezentując go nader życzliwie,

Wspomniała z lekka i nie chcąc o piwie,