Grom za gromém, z dala biie,

Tam, gdzie drzewa stoią w rzędzie,

Burza w strasznym leci pędzie,

Fala o nadbrzeże biie!

Straszny grzmot iéy przyiście głosi,

Wod, obłoki, zdroie leią,

Twarde opoki się chwieią;

Ziemia zadrzała w swéy osi! — —

Czyż tylko człowiek ieden w niepokoiu?

Nie, i natura sama z sobą w boiu!