nikt nas nie wybierał,

nie wierz w przeznaczenie;

już następnego dnia

ktoś szybko zedrze tapetę w słowiki,

zamuruje okno.

zrobi łazienkę w stołowym.

Przed zmrokiem w samym sercu zmierzchu

otwiera się mała przepaść,

wywija się jak robak z dzioba

języczek śmierci,