obrabiane słowem jak dyjament lśni

I Polska będzie rozbita na pięć

sześć wolnych republik

ja wśród śląskich poetów będę niczym

Anioł i żona mnie opuści

z kimś normalnym kto potrafi wyżywić rodzinę

i ma w sobie czułość nie zmarnowaną

przez dziesiątki wierszy a ja będę wtedy

jeszcze mniejszy bo chory na chorobę

nie oznakowaną kryptonimem chorobę