I aż do bólu. Ciemność

Poczekalnia pełna głosów

głosownia nastawnia języka

wyobraźnia sprawdza bilety słów a konduktor

jest wierszem Benna pt. „Składnia”

czytanym przedwczoraj Otarty o mur do krwi

stoję za chlebem drugorzędny poeta

rozstrzelany drukiem pszenny czy żytni Nie wiem

Polsko jesteś dziwna te głosy każą mi Ciebie

kochać ze wszystkich stron Wzgórza