O mój mieczu, w dalekim Dunaju
utopiony, stracony dla kraju...
Słyszę imię me w wieków rozłogu33,
jak na turzym zatrąbione rogu,
płynie echem, lecz się nie uderza
O hełm niczyj, ni się od puklerza34
niczyjego odbite nie wraca,
lecz się w echu, jak chmura, roztraca...
Jako z woru owsa, tak się sieje
ziarno z mego krwawego nazwiska