My, do jesiennych tak podobni liści,

I tak wykrzykniem: gdy wszystko nic warte,

Eviva l’arte!

Eviva l’arte! Duma naszym bogiem,

Sława nam słońcem, nam, królom bez ziemi!

Możemy z głodu skonać gdzieś pod progiem,

Ale jak orły z skrzydły4złamanemi —

Więc naprzód! Cóż jest prócz sławy co warte?

Eviva l’arte!

Eviva l’arte! W piersiach naszych płoną