Weź! Za trzy srebrne ci zapłacą!
do Lamecha
Ty precz!
wyrwawszy się
bo czaszkę ci rozbiję!
odtrącając Lamecha
Pachołku podły!
Ebal przestraszony cofa się, Lamech odskakuje.
O me córy!
O syn mój! Hańba!... piekieł dym!
Weź! Za trzy srebrne ci zapłacą!
do Lamecha
Ty precz!
wyrwawszy się
bo czaszkę ci rozbiję!
odtrącając Lamecha
Pachołku podły!
Ebal przestraszony cofa się, Lamech odskakuje.
O me córy!
O syn mój! Hańba!... piekieł dym!