po chwili

Ruń zielona.

Niebieskie zioła i różane.

Od słońca wody wysrebrzane.

Od słońca obłok złotem jasny.

Kielichy kwiatów i pąkowie.

Wszędy chleb, wszędy napój własny.

Wszędy dom. Wszędy jest wezgłowie...

Słowo po słowie tak upada,

jak między wróblów ziarno prosa,