Twoich złowróżbne dla mnie skry gorzały3:
Choćbyś mnie stracić miał karzącą ręką
Z powierzchni ziemi gdzieś w czarne bezdenie4
Na beznadziejne wieczyste cierpienie;
Albowiem męką
Najokropniejszą z wszystkich jest wątpienie.
Gdy Ty mi konasz, dusza we mnie kona,
Noc się ogromna, wieczna rozpościera;
Myślom się otchłań i przepaść otwiera,
Nieprzenikniona — —