Virgini intactae1
Ust twych więc usta nie tknęły niczyje?
Nikt nie uścisnął twojej drżącej ręki?
Nikt się nie oplótł w twoich włosów pęki,
ani się wessał w twoją białą szyję?
Nikt się nie wsłuchał, jak twe serce bije,
jak omdlewają słów błękitne dźwięki2,
a ciała twego kształt smukły i miękki
zdrój tylko widział i wodne lilije?
I nigdy dumne to, królewskie ciało