I Kordianowe ducha rozpętania,

I manfredowskie nasłuchy poszmerów,

W których się zaświat tajemny odsłania;

Dusze do wątłych podobne ajerów,

Pełne rozpaczy i rozczarowania,

Nic nie dojrzawszy na ziemi i w niebie,

Przestały w końcu wierzyć same w siebie.

——————

Wierzę w podłości tryumf i ciemnoty

I w nędzy wiecznej i głodu królestwa,