chwili, gdyśmy spleceni razem ramionami

z kobietą dusze i ciała złączyli,

gdy z nią przeniknąć pragniemy się wzajem,

jej serce bierzem i jej serce dajem:

jesteśmy sami.

237. Dusza ma cierniem uwieńczona (...) Ach, mnie przeraża ta Golgota — S. Brzozowski, Nim serce ucichło, Warszawa 1910, s. 3. [przypis autorski]

238. Czy ja nie rozbijam się o kobietę jak woda o skałę (...) zniweczyć w swej istocie — K. Tetmajer, Otchłań, s. 6. [przypis autorski]

239. Kobieta rodzi, a mężczyzna kocha. (...) jej wystarcza rodzenie — S. Przybyszewski, Homo sapiens, I, s. 154 (słowa Mikity). [przypis autorski]

240. Dla artysty-wybrańca (...) czynu absolutnego androgynizmu dokonać nie może — S. Przybyszewski, Na drogach duszy, Kraków 1902, wyd. II, s. 49. Omawiany problem podobnie ujmuje M. Herman, Un sataniste polonais Stanislas Przybyszewski, Paris 1939, s. 208. Nie wykazując znajomości książki Hermana, o satanizmie Przybyszewskiego pisał Stanisław Kolbuszewski Stanisław Przybyszewski: Problem satanizmu, w tomie Romantyzm i modernizm, Katowice 1939, s. 307–315. [przypis autorski]

241. Gdy nie wiem, czy istnieję (...) co nad światem zaległa — S. Przybyszewski, Requiem aeternam, Lwów 1904, s. 16. Falk cierpi, ponieważ nie może stać się wyłącznie chucią, jak prostacki Iltis: „Twoja chuć jest całkiem niezależna od mózgu, jesteś jak hydromeduza, która nagle odrzuca ssawki, opatrzone narzędziami płciowymi, i śle je, by szukały samicy... Boże, jakiś ty szczęśliwy... ale ja nie zazdroszczę ci tego szczęścia... Cierpię z mojej własnej winy, cierpię, bo mój umysł stara się objawić swe głębie, wytworzyć łączne ogniwa, które by mnie sprzęgły z wszechświatem, z całą naturą... Cierpię, bo nie mogę się stać naturą, bo nie mogę zlać, stopić w sobie tego, co jest moją drugą połową kobiety” (Homo sapiens, I, s. 135). [przypis autorski]