496. Rewelacje [Przybyszewskiego] (...) nie były niezwykłe, jak zaraz spostrzegą przeciwnicy, ukazując ich podobieństwa z romantycznymi teoriami sztuki — por. np. M. Zdziechowski, Szkice literackie, s. 3–28; P. Chmielowski, Najnowsze prądy w poezji polskiej, s. 3–29. [przypis autorski]
497. Przybyszewski (...) rzuca zdanie, że sztuka sama jest absolutem, wolnym od wszelkich zobowiązań doraźnych — S. Przybyszewski, Na drogach duszy, s. 14–15. [przypis autorski]
498. Przybyszewskiego można było tylko słuchać, ulegać mu — lub ignorować go. Toteż go naprzód wielbiono, później ignorowano — S. Kołaczkowski, Twórcze fermenty, „Wiadomości Literackie” 1928, nr 18. [przypis autorski]
499. sztuka jest metafizyczną, tworzy nowe syntezy, dociera do jądra wszechrzeczy, wnika we wszystkie tajnie i głębie — S. Przybyszewski, Na drogach duszy, s. 18. [przypis autorski]
500. kędy się wichrzą dziwaczne burze — S. Przybyszewski, Na drogach duszy, s. 20. [przypis autorski]
501. który [pogrążył się] w świętym przeświadczeniu płci-miłości, jako metafizycznej potęgi, która nad światem i życiem włada i od śmierci jest silniejszą — S. Przybyszewski, Szlakiem duszy polskiej, s. 136. [przypis autorski]
502. Sztuka to wybuch wulkanicznych sił (...) olbrzyma, co chciał słońce z nieba zerwać, a słońce go zabija — S. Przybyszewski, Na drogach duszy, s. 97. Znają to również bohaterowie Przybyszewskiego, zwłaszcza Falk, który tak oto przeciwstawia się parnasowskim pojęciom piękna: „Nie forma, nie rytm rozstrzyga w dziełach sztuki. Niegdyś miało to znaczenie, kiedy człowiek tworzył dopiero formy artystyczne... Wtedy rytm jako taki miał znaczenie, bo w nim przejawiało się rytmiczne działanie krwi... w czasie, kiedy rytm się rodził, był on objawieniem — genialnym czynem. Dzisiaj ma tylko znaczenie atawistyczne — dzisiaj jest czczą, zamarłą formułą klasyczną... Chcę życia i jego straszliwych głębi, jego przepaścistych otchłani... Sztuka jest dla mnie najgłębszym instynktem życia... Sztuka dla mnie nie kończy się na rytmie, na śpiewności, dla mnie jest ona wolą, która wywołuje z nicości nowe światy, nowych ludzi” (Homo sapiens, I, s. 32–33). [przypis autorski]
503. A iż imię twoje święte mi zawsze było (...) Ulituj się, Pani — S. Przybyszewski, Synowie ziemi, I, s. 99–101. [przypis autorski]
504. nie uznajemy w sztuce żadnych praw, ani etycznych, ani społecznych, znamy i uznajemy li tylko potęgę, z jaką się symbol uczucia, tj. słowo, przejawia — [S. Przybyszewski], Od redakcji. [przypis autorski]
505. Na gwałt zrobiono mnie prowodyrem Młodej Polski (...) zniszczyć stare tablice i płomiennymi, zwycięskimi głoskami na nowych się zapisać — S. Przybyszewski, Moi współcześni, II, s. 69 (Wśród swoich). [przypis autorski]