516. Zdawałoby się, że cała prostota, samorzutność (...) utaiła się, jak boski ogień z znieważonych kościołów w katakumbowe głębie — Włast [Maria Komornicka], Przegląd powieści, „Chimera” 1902, VI, s. 456. [przypis autorski]

517. Jakaż to niemiła kategoria ludzi, żyjących ciągłe w superlatywach uczuciowych (...) z pierwszym lepszym krzyżem społecznej misji na plecach idą na swoją kalwarię — A. Nowaczyński, Wczasy literackie, s. 211. [przypis autorski]

518. „Próchno” zawierało jakby zbiór sakralnych formuł naszych przeżyć, nastrojów, tęsknot, całych sytuacji — J. E. Skiwski, Książka o naszym życiu, „Tygodnik Ilustrowany” 1933, nr 7. [przypis autorski]

519. Lodem miasto w nocy zamarza (...) aktor — W. Berent, Pisma, II, s. 68 (Próchno). [przypis autorski]

520. alkohol w gardło wlewa... w tej rozpaczy lepiej [mu się] pisze — W. Berent, Pisma, II, s. 122 (Próchno). [przypis autorski]

521. Jak pijak miałem wódkę i smutek (...) smutek mój był trzeźwością — W. Berent, Pisma, II, s. 21–22 (Próchno). [przypis autorski]

522. Wiesz pan, Borowski, ja chcę namalować anarchię (...) Złość, nienawiść, szał! Siła być musi. I... podpiszę „Anarchia” — W. Berent, Pisma, III, s. 131 (Próchno). [przypis autorski]

523. Nienawiść, to jest wielkie, święte uczucie (...) kończył, uderzając się w piersi — W. Berent, Pisma, III, s. 168–169 (Próchno). [przypis autorski]

524. Być skazanym na to (...) zawsze rozbolały nerw wszelkiej miłości — W. Berent, Pisma, III, s. 109 (Próchno). [przypis autorski]

525. Te postaci [z „Próchna” Berenta] poklasyfikował należycie Troczyński — K. Troczyński, Artysta i dzieło, s. 24–31. [przypis autorski]